projekty domów - Monitoring strony - Gastronomia - Działki we Wrocławiu - Kupno działki - toto-mix - szkolenia - Anteny GSM - nawigacja mapa samochodowa - STRAŻ POŻARNA W AKCJI - Motorola KRZR K1 - mistrzostwa europy live - Prezenty - Hale magazynowe - Wakacje na morzem

Untitled Document

Cyganeria


Rozmiłowanie w literaturze skłoniło Lenartowicza do podjęcia pierwszych prób poetyckich. Nawiązał w tym czasie przyjaźń z młodymi, utalentowanymi pisarzami i artystami, nazwanymi później "Cyganerią warszawską". Byli wśród nich: Józef Bogdan Dziekoński, Roman Zmor-ski, Włodzimierz Wolski, Karol Brzozowski, Seweryn Filleborn, skupieni m. in. wokół wydawnictwa "Nadwi-ślanin", w którym zadebiutował Lenartowicz w 1841 roku. Sympatyzował z grupą, "znałem ich i kochałem... - sam wyznał - ale nie cyganowałem, bo nie było za co, byłem z nich najuboższy..." Bliskie mu były głoszone przez nich idee demokratyczno-ludowe 1 narodowowyzwoleńcze. Wiadomo też, że podejmował liczne wyprawy na prowincję. Bywał m. in. u Cypriana Norwida w Głu-chach. Wraz z Romanem Zmorskim, związanym ze Stowarzyszeniem Ludu Polskiego, agitował wśród chłopów Królestwa Polskiego. Wędrówki te miały pozornie charakter wyłącznie naukowo-poznawczy, obaj bowiem zbierali pieśni i opowiadania ludowe oraz inny materiał folklorystyczny. Z czasem Lenartowicz, urzeczony twórczością ludową, przyłączył się do wypraw Oskara Kolberga po Mazowszu i Galicji, przez Kraków dotarł nawet na Podkarpacie, gdzie odwiedził Wincentego Pola, przypuszczalnie wówczas zobaczył też Tatry, "a stary juhas, leżąc na ziemi, różne mu wieści powiadał..." Nie były to jednak wędrówki tylko etnograficzne, związane bowiem były z akcją konspiracyjną, mającą na celu utrzymanie kontaktów z organizatorami walki narodowowyzwoleńczej. Nawiązał je również w Warszawie, m. in. z grupą tzw. "entuzjastek", do których należała Narcyza Żmi-chowska. "Był to czas - odnotował poeta - konspiracji i nadziei powstania, na które przygotowując się pisałem piosenki pierwsze, do których muzykę dorabiał kochany mój przyjaciel, śp. Ignacy Komorowski, i takowe u zaufanych przyjaciół, jak pp. Skimborowicze, Budziłowicze i inni, śpiewywał".


Kiedy w 1843 roku policja paskiewiczowska zdekon-spirowała organizację spiskową Stowarzyszenie Ludu Polskiego, Lenartowicz wraz z towarzyszami 24 sierpnia przedarł się na teren ówczesnych Prus Wschodnich. Po długiej wędrówce dotarł do Poznania, gdzie nawiązał współpracę z patriotyczną lewicą Komitetu Poznańskiego. Niebawem jego wiersze ukazały się na łamach postępo-
wego "Tygodnika Literackiego". Przypuszczalnie zimą jeszcze tego roku powrócił do Warszawy i znów podjął pracę w sądownictwie, z czasem został podsekretarzem w Komisji Rządowej Sprawiedliwości. W okresie tym zbliżył się poeta do warszawskich środowisk kulturalnych, był gościem "literackich salonów", stale wzbogacał swą wiedzę o literaturze, "trzeba się uczyć i czytać - wyznał po latach - więc czytywałem po całych nocach, do białego świtu". Odwiedził w tym czasie Czarnolas (poświęcił wielkiemu poecie wiersz Jan Kochanowski), Z wolna zdobywał Lenartowicz coraz szersze uznanie, utwory jego deklamowano i śpiewano na towarzyskich spotkaniach, drukowały je pisma "Przegląd Warszawski", finansowana przez Edwarda Dembowskiego "Jaskółka", wychodząca pod redakcją Kazimierza Wójcickiego "Biblioteka Warszawska". W 1845 roku ukazał się w "Niezapominajkach" jeden z najpiękniejszych wierszy Lenartowicza Kalina, którą ponad sto lat śpiewano powszechnie na melodię skomponowaną przez Ignacego Komorowskiego, często nie pamiętając, kto jest autorem wiersza.

 

 

koszulki : nadruki na koszulkach : koszulki : tłumaczenia : klocki lego : iluzjonista : pompy ciepła : bielizna damska